czwartek, 22 lutego 2018

Jak spakować się w bagaż podręczny na 7 dni?

Organizujemy niskobudżetową podróż, mamy już kupiony bilet lotniczy…… ale czy na pewno będzie on taki tani, jeśli dokupimy bagaż rejestrowany? Cena może nie być już taka atrakcyjna, a sam bagaż okaże się droższy od ceny  biletu!


Na początek koniecznie zapoznaj się z aktualnymi zasadami przewozu bagażu podręcznego linii lotniczej, którą podróżujesz. Poniższej odsyłam do stron internetowych przewoźników, z którymi  ja najczęściej latam. Znajdziecie tutaj wszystkie niezbędne informacje dotyczące bagażu:
Ryanair:Ryanair -bagaż - przydatne informacje
Wizzair:Wizzair - bagaż - przydatne informacje

Kiedy widzę na lotnisku kobiety z ogromnymi walizkami zastanawiam się one tam wiozą? Moje pakowanie jest zawsze przemyślane i nigdy nie zabrakło mi czystych ubrań na każdą okazję. Mało tego – z każdej podróży zdarza mi się przywieźć ciuchy nieużywane! Poniżej przedstawię kilka moich trików i praktycznych wskazówek, które ułatwią pakowanie!


Zasady ogólne: 
* Weź pod uwagę dokąd lecisz? Jaka to strefa klimatyczna? O jakiej porze roku? 

* Sprawdź prognozę pogody na czas pobytu! 

* Jeśli planujesz zwiedzanie atrakcji znacznie oddalonych od siebie, upewnij się czy w odwiedzanych miejscach warunki atmosferyczne się nie zmienią? np. na wybrzeżu będzie upalnie, a chcąc odwiedzić pobliskie góry możesz potrzebować pełnych, wygodnych butów czy ciepłego polaru, zwłaszcza wieczorami i nocami.


Moje złote zasady!
1. Zawsze wybieram rzeczy najlżejsze, małe gabarytowo i nie wymagające prasowania, chociaż żelazko zazwyczaj można wypożyczyć w recepcji hotelowej. 

2. Dzień wcześniej kompletuje ubrania – robię zestawienie co z czym będę nosić, aby uniknąć sytuacji, że coś zabieram a na miejscu okazuje się, ze do niczego dana rzecz mi do niczego nie pasuje i staje się zbędnym balastem, zabierającym miejsce w walizce ;)

3. Zwijam wszystko w ruloniki i układam w walizce tak, aby szczelnie zagospodarować każdą przestrzeń.

4. Najcięższe i największe rzeczy zakładam na siebie na podróż. 


Jak pakuję się się na tygodniową podróż do Grecji w czerwcu?
walizka o wymiarach: 55 cm x 40 cm x 20 cm
waga: do 10 kg



Poniżej przykładowy zestaw:
  • 10 bluzek
  • 1 jeansy (na sobie)
  • 1 legginsy 
  • 1 cienkie, luźne, przewiewne spodnie, czasem dresy – w zależności od profilu wyjazdu i co zamierzam robić na miejscu
  • 2-3 pary szortów + 1 szorty plażowe
  • 1 spódnice krótką + 1 długą 
  • 1 sukienka
  • 1 cienki sweterek
  • 1 bluza (na sobie)
  • bielizna na każdy dzień
  • 2 stroje kąpielowe
  • 1 ręcznik z mikrofibry rozmiar L, w hotelach zazwyczaj są ręczniki, ale warto mieć swój - idealny na plażę, a taki zajmuje niewiele miejsca i bardzo szybko schnie
  • kapelusz
  • okulary przeciwsłoneczne
  • leki? - w zasadzie nie używamy żadnych, ewentualnie kilka plastrów samorzylepnych
  • dokumenty podróży
  • telefon + słuchawki = dobra muzyka ;)
  • książka
  • sudoku
  • i może trochę już przestarzałe i niemodne karty do gry ;)

Buty:
  • 1 klapki na plaże i pod prysznic
  • 1 sandały
  • 1 baleriny 
  • 1 adidasy/ trampki (na sobie)

Kosmetyki:
Pamiętajmy, że max. pojemność to 100 ml wyłącznie w plastikowych butelkach! 
Zabieram na 2 os:
  • mały szampon
  • żel pod prysznic
  • balsam /krem
  • pastę do zębów (75 ml)  
  • antyperspiranty
  • krem z filtrem do opalania i ewentualnie coś łagodzącego na poparzenia kupujemy na miejscu

Dodatkowo z kosmetyków kolorowych:

  • 1 fluid (w plastiku)
  • eyeliner
  • cień i tusz do rzęs 
 tyle – musi wystarczyć ;) 

Perfumy… Niestety w szklanym opakowaniu nic zabrać nie możemy, ale są przecież próbki – testery w małych plastikowych fiolkach - i właśnie taką pakujemy do worka na kosmetyki. 

Co prawda noszę rozmiar xs /s, więc zdaję sobie sprawę, że nie są one dużych gabarytów, ale to naprawdę wystarcza! Taki zestaw spokojnie spakujesz w walizkę o wymiarach 55 cm x 40 cm x 20 cm i waży do 10 kg! Jak zostanie miejsca w walizce (a przeważnie zostaje) to wtedy dorzucam jakieś dodatkowe szmatki ;)

Spakowani? więc w drogę! ;)




poniedziałek, 12 lutego 2018

Paryż na weekend!

Stolica mody, stylu, dobrego smaku, na myśl nasuwają się również paryskie perfumy i elegancja, ale czy tak jest rzeczywiście? Paryż chciałam odwiedzić od dawna. W końcu nadarzyła się okazja! Jak zwykle przeglądając ceny biletów lotniczych wypatrzyłam okazję. Przelot w dwie strony z Krakowa za 78 zł – więc kupujemy! Podróż odbyła się w styczniu, są plusy i minusy. Na plus: mało turystów – zwłaszcza pod Wieżą Eiffla – nie trzeba od świtu stać w kolejce po bilety, a na górze nawet na łyżwach można pojeździć. Minusy: mogłoby być trochę cieplej, aczkolwiek temperatury znośne, bo do większości miejsc dotarliśmy jak zwykle pieszo i wcale jakoś nie przemarzliśmy ;)


Jak dostać się do Paryża?
Pamiętajmy, że lecąc z Polski do Paryża mamy do wyboru dwa lotniska: Charles de Gaulle i Beauvais - Tille. To drugie w zasadzie trudno mówić, że jest w Paryżu, ponieważ  oddalone jest od miasta o ok. 85 kilometrów. To tutaj lądują samoloty tanich linii lotniczych. 

Najtaniej liniami: 
Ryanair z Krakowa, Wrocławia i Warszawy (Modlin)
Wizz Air z Gdańska i Poznania

Dodatkowo:
Easy Jet z Krakowa na lotnisko Charles de Gaulle


Jak dostać się z lotniska Beauvais do Paryża?
Godziny otwarcia lotniska: 6:30 – 23:30 

*Lotniskowy Shuttle Bus: najprostszy sposób, rozkład jest z zsynchronizowany z przylotami.
Cena biletu – ok . 17 euro /os. na miejscu
Zakup online w 2 strony – 29 euro /os. 
Czas przejazdu: 75 min

*Pociąg + Autobus: najpierw trzeba dostać się pociągiem do miasteczka Beauvais, skąd dalej przesiadamy się do autobusu do miasta. Cenowo porównywalnie, a czasowo znacznie dłużej, w zależności czy od razu złapiemy autobus, który podobno nie często kursuje. 

*Prywatne firmy przewozowe (również polskojęzyczne). Można zarezerwować wcześniej mailowo lub telefonicznie. Koszt różnie – ok. 13-15 euro. Jeśli podwiezienie jest pod hotel może być i więcej. 

Po przylocie do Beauvais mieliśmy zamiar dojechać do Porte Maillot autobusem. Jednak stało się inaczej, ponieważ spotkaliśmy jednego z takich własnie „kierowców”, i zaoferował nam transfer swoim samochodem. Szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnej ceny za przejazd, chyba ok. 13 euro. Na pewno było to mniej niż za autobus. 


Komunikacja miejska:
Bilet jednorazowy na linie metra jak i autobusy kosztował niecałe 2 euro i tylko z takiego korzystaliśmy. Jest możliwość zakupu karnetów wieloprzejazdowych - zdecydowanie bardziej się opłacalne, jeśli ktoś zamierza przemieszczać się korzystając z miejskiego transportu. Szczegóły i aktualne ceny biletów dla zainteresowanych na stronie:  https://www.ratp.fr/en/titres-et-tarifs


Gdzie spać?
Noclegi nie należą niestety do tanich. Tym bardziej, że zależało nam, aby spać w miarę możliwości w centrum, i nie plątać się po niebezpiecznych zakątkach miasta gdzieś na obrzeżach. Z hotelu było naprawdę blisko do najistotniejszych dla nas miejsc. Spaliśmy w hotelach w 2 i 6 dzielnicy. Koszt za pokój za dobę wynosił ok. 50 euro ze śniadaniem i drugi ok. 38 euro bez śniadania.


Co jeść?
W hotelu śniadanie było kontynentalne. Pieczywo, rogaliki, masło, i na słodko dżemy, jogurty, płatki itp. Na mieście muszę przyznać, że nie przywiązywaliśmy zbytniej uwagi aby się rozsiadać w drogich restauracjach i próbować np. mule. Wyjazd z założenia był niskobudżetowy. Stąd też ciężko mi polecić jakieś konkretne miejsce, które byłoby warte uwagi. Jedliśmy na szybko, ale bagietki czy słodkości na francuskim cieście trochę zakosztowaliśmy ;)

Ceny w tańszych restauracjach za obiad: 12 -15 euro /os, raczej są to dania kuchni arabskiej, chińskiej lub włoskiej (makarony, pizza). Kabab też można dostać za ok. 5 - 8 euro. Cena kawy to ok. 2 - 4 euro. Woda niegazowana w sklepie (1,5 l) za ok. 0,5 - 1 euro. 


Czy jest bezpiecznie?
Generalnie na ulicach nie czuje się jakiegoś zagrożenia. Oczywiście staraliśmy się nie szwendać po typowo muzułmańskich dzielnicach miasta. Skupiliśmy się na części turystycznej, gdzie naprawdę było spokojnie.


Co udało nam się zobaczyć? – Przedstawiam naszą trasę zwiedzania:
Poza kilkoma przejazdami metrem, można powiedzieć, że przedreptaliśmy Paryż ;) Trasę zaplanowałam tak, aby jak najkrótszą drogą dotrzeć do wybranych punktów lub aby na znajdowały się na niej wszystkie interesujące nas miejsca. 

Zaczynamy! 
Po przyjeździe do Porte Maillot zrobiliśmy sobie mały odpoczynek po podróży i koniecznie przerwa na śniadanko z kawką. Zdecydowaliśmy się na spacer w kierunku centrum. Idąc dokładnie w linii prostej mija się Łuk Triumfalny – stworzony z polecenia Napoleona jako symbol potęgi Francji. Dalej ciągną się Pola Elizejskie, najdroższa aleja Paryża, gdzie znaleźć można luksusowe butiki największych światowych marek. Doszliśmy do Placu de la Concorde. Głównym punktem zwiedzania tego dnia był Luwr. Najsłynniejsze muzeum z wejściem w szklanej piramidzie. To właśnie tutaj mieszczą się zbiory największych arcydzieł, takich jak znana wszystkim Mona Lisa. Trzeba pamiętać, że muzeum jest nieczynne we wtorki. Cena biletu on-line to 17 euro /os. Szczegółowe informacje dotyczące godzin zwiedzania i biletów znajdziesz na stronie: https://www.louvre.fr/en/online-tickets


Dalej idąc wzdłuż Sekwany znaleźliśmy się przed gotycką Katedrą Notre Dame. Jej zwiedzanie jest bezpłatne. Następnie przemierzając Dzielnicę Łacińską, doszliśmy pod Panteon, który pełni funkcję mauzoleum wybitnych Francuzów. Wejście dla turystów poniżej 26 roku życia jest bezpłatne. Na koniec dnia zostawiliśmy sobie Ogród Luksemburski, nieopodal którego mieliśmy rezerwację w hotelu. Już zapadł zmrok a my pochłonięci zwiedzaniem poza śniadaniem nic nie zjedliśmy! Nadszedł czas na obiadokolacje w okolicznej knajpce. 


Drugi dzień zaczęliśmy od wisienki na torcie czyli Wieży Eiffla! Zjedliśmy śniadanie i od razu udaliśmy się w kierunku obiektu, którego w mieście trudno nie zauważyć ;) Idąc wzdłuż Pól Marsowych (bardzo przyjemne miejsce na wypoczynek czy piknik) niebawem byliśmy na miejscu. Nie było żadnych kolejek przy kasach biletowych! 

Wieża Eiffla
Jest kilka opcji dostania się na górę: schodami, windą, lub łączone (schody + winda). My wybraliśmy schody ;) koszt biletu według strony internetowej to 10 euro, my zapłaciliśmy po 7 ;)
Aktualny cennik i godziny otwarcia znajdziesz na stronie: https://www.toureiffel.paris/en/rates-opening-times 


Miłym zaskoczeniem było lodowisko na pierwszym poziomie. Nie spodziewałam się, że na Wieży Eiffla będę miała okazję założyć łyżwy :D 



Na górze można coś zjeść, napić się kawy czy herbaty. Mały odpoczynek i ruszyliśmy dalej, przechodząc na druga stronę Sekwany. Pokręciliśmy się trochę po Ogrodach i Placu Trocadero. Dalej nasza trasa biegła w kierunku Moulin Rouge, który znajduje się w dzielnicy  tzw. "czerwonych latarni", w okolicy napotkać można mnóstwo nocnych klubów i sex shop’ów. Następnie podążamy do Dzielnicy Montmartre, kojarzącej się z Bazyliką Sacre Coeur. Już nie tak imponujący jak z wieży ale też piękny widok ze schodów na panoramę Paryża. 


 Dzień zakończyliśmy kolacją i udaliśmy się do innego hotelu na nocleg. Niestety lotnisko na noc jest zamykane, co zmusiło nas do rezerwacji kolejnego hotelu i podniesienia kosztów niskobudżetowego wyjazdu :) Zależało nam też, aby obiekt był jak najbliżej przystanku linii metra, którym musieliśmy z rana dojechać znów do Porte Maillot, skąd odjeżdżał nasz autobus na lotnisko.  Poranek w metrze o 5 rano nie był ciekawy, nie czułam się bezpiecznie i chyba nie chciałabym tak na co dzień musieć gdzieś dojeżdżać np. do pracy. 

Paryż to miasto wielu muzeów. Dwa dni to zdecydowanie za mało, aby wszystko dokładnie zwiedzić, zabrakło czasu na Wersal, położony na peryferiach. Ale też nie taki był zamysł wyjazdu, aby biegać po wszystkich muzeach ;) Najważniejsze dla nas rzeczy zobaczyliśmy ale przede wszystkim liczy się mile spędzony czas i  zdobyte kolejne doświadczenie ;)

Więcej zdjęć z Paryża znajdziesz w linku poniżej:








niedziela, 11 lutego 2018

Zanim kupisz bilet lotniczy!

Czyli co należy wiedzieć, na co zwrócić uwagę przed wyborem destynacji oraz jak przygotować się do podróży?


1. Sprawdź ważność dokumentów tożsamości, jeśli podróżujemy na ternie Unii Europejskiej wystarczy nam sam dowód osobisty, natomiast w niektórych krajach paszport musi być ważny min. pół roku od dnia zakończenia podróży!

2. Jaka jest lokalna waluta, jej aktualny kurs, ewentualnie czy są honorowane inne waluty, należy pamiętać, że nie każdą możemy nabyć w Polsce. Zatem sprawdźmy czy korzystniej do danego kraju zabrać ze sobą euro czy dolary amerykańskie.

3. Zrób kosztorys podróży, oszacuj wszystkie wydatki od początku do końca. Uwzględnij: bilet lotniczy, wizę (o ile jest wymagana - czy można ją otrzymać od ręki na lotnisku, czy należy kupić wyłącznie online, jakie są procedury i ile trwa jej wyrobienie), podatek turystyczny, hotel, transfery, komunikacja lokalna, taksówki, ubezpieczenie, jedzenie na mieście (restauracje, bary, kawiarnie), ceny w sklepach podstawowych produktów jak chociażby woda, bilety wstępu do wybranych atrakcji turystycznych. Wszystko to będzie też bardzo pomocne aby zorientować się ile możemy wydać na miejscu.

4. Zobacz gdzie położone jest lotnisko, na które przylatujemy. Jak daleko oddalone od miasta, jaki jest czas i koszt transferu. Bywa, że lotniska położone są ok. 100 km od miasta a przejazd w jedną stronę może kosztować więcej niż bilet lotniczy ;)

5. Zapoznaj się z mapą miasta, jak zlokalizowany jest hotel względem centrum, dworca, a zwłaszcza miejsca, gdzie wysiądziemy z autobusu, który przywiezie nas z lotniska – bo nie zawsze jest to dworzec główny. Dobrze jest też wcześniej sprawdzić jak dostaniemy się do hotelu – czy przejdziemy pieszo, czy będziemy potrzebować podjechać autobusem, tramwajem czy metrem. Jeśli tego nie zrobimy, pozostanie nam mapa lub metoda „koniec języka za przewodnika” ;)

6. Zorientuj się czy wybrana pora roku jest odpowiednia aby odwiedzić dane miejsce, jakie są temperatury powietrza w dzień i w nocy, temperatura wody jeśli zamierzamy się kąpać, liczba godzin słonecznych w ciągu dnia i co bardzo istotne – opady (abyśmy nie polecieli na wymarzony i długo wyczekiwany urlop w okresie największej pory deszczowej).

7. Miej świadomość miejsca, które chcesz odwiedzić. Zwróć uwagę na religię, kulturę, tradycje i zwyczaje.

8. Nie zapomnij o zakupie ubezpieczenia turystycznego! Warto wybrać rozszerzenie o sporty extremalne jeśli mamy zamiar np. latać na paralotni, jeździć na nartach czy wspinać się wysoko w górach. Jeśli chorujemy przewlekle również należy o tym pamiętać przy wyborze odpowiedniego wariantu polisy.

9. Zrób szczegółowy plan podróży na każdy dzień - wylicz potrzebny czas na wszystkie przesiadki, transfery, aby wiedzieć o której godzinie możesz być w hotelu, i w drugą  stronę. O której godzinie najlepiej wyjechać na lotnisko aby zdążyć się spokojnie odprawić? Zaplanuj także jak chcesz spędzić czas na miejscu, najlepiej dzień po dniu. Zdecyduj, czy lecisz tylko poplażować i odpocząć, zwiedzać a może i jedno i drugie.

10. Upewnij się, czy nie są wymagane obowiązkowe szczepienia (dotyczy w zasadzie niektórych krajów afrykańskich), ale warto wiedzieć, że mogą być konieczne. 

11. Upewnij się, że w dniu twojego wylotu i przylotu nie przypada na miejscu żadne święto. W niektórych krajach nie jeździ w tych dniach komunikacja miejska, sklepy i restauracje mogą być nieczynne. Dla przykładu w Izraelu w (Szabat) możliwe jest zakwaterowanie dopiero po zachodzie słońca w sobotę.

12. Sprawdź rodzaje gniazdek i wtyczek elektrycznych, oczywiście zawsze na miejscu można kupić przejściówkę, ale zaoszczędzimy sobie niepotrzebnego stresu a przede wszystkim jakże cennego czasu. Poza tym na miejscu są przeważnie dużo droższe.

13. Aby uniknąć kosztów w postaci wysokiej faktury za abonament telefoniczny najlepiej wyłącz transfer danych. Na miejscu zawsze korzystam z Wi-Fi, zazwyczaj jest bezpłatne w większości hoteli a także w restauracjach.

14. Nie zapomnij wydrukować i zabrać ze sobą wszystkich dokumentów: kart pokładowych, polisy ubezpieczeniowej, rezerwacji w hotelach, i wszystkich innych dokonanych wcześniej rezerwacji czy już zakupionych wcześniej biletów.

15. Na koniec – pamiętaj aby być na lotnisku 2 godziny przed planowaną godziną wylotu! 

Nie wszędzie, ale w większości miejsc na szczęście można płacić kartą kredytową. Jeśli jednak jej nie posiadasz lub twój bank pobiera wysokie prowizje za wypłaty gotówki za granicą zawsze warto zabrać ze sobą trochę więcej pieniędzy, bo nigdy do końca nie wiadomo czy nie pojawi się  dodatkowy, nieplanowany wydatek np. przejazd okaże się droższy, lub zadecydujesz się na jakąś dodatkową rozrywkę w postaci sportów wodnych.

Z doświadczenia wiem, że nigdy w 100% nie da się zrealizować wyznaczonego planu, ale jak pokrywa się w 90% to jestem zadowolona. Zawsze mogą się wydarzyć sytuacje niezależne od nas, których nie będziemy w stanie przewidzieć. Dlatego trzeba być elastycznym, nie panikować i mieć w głowie jakiś plan B.

Mam nadzieję, że powyższe wskazówki okażą się pomocne, szczególnie dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z podróżowaniem "na własną rękę ;)