Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Meksyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Meksyk. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 marca 2020

Cozumel - wyspa jaskółek na Morzu Karaibskim


Rejs na wyspę Cozumel z Playa del Carmen 


Wyspa Cozumel oddalona jest od wybrzeża Playa del Carmen o około 20 km. Atrakcją wyspy są piękne rafy koralowe oraz mało uczęszczane, dziewicze plaże. Zdecydowaną część wyspy zajmuje gęsta dżungla. Majowie nazywali Cozumel Wyspą Jaskółek. To oni jako pierwsi zamieszkali na jej terenach. Wznieśli też świątynię, która była ośrodkiem kultu Ix Chel - bogini księżyca i płodności. Miejsce to odwiedzały kobiety, które chciały zajść w ciążę. 



Jak dostać się na Cozumel?

Od rana do wieczora co godzinę na wyspę Cozumel kursują promy z Playa del Carmen. Rejs trwa około 45 minut. Bilety można kupić bezpośrednio przed wypłynięciem w punktach turystycznych, lub kasach biletowych znajdujących się tuz przy samym porcie. Podróż minęła bardzo przyjemnie, pomimo, że mocno wiał wiatr. 


Rafy koralowe na Cozumel 

Celem naszej wyprawy był snorkeling i na to poświęciliśmy większość czasu spędzonego na wyspie. Świat podwodny Morza Karaibskiego jest absolutnie imponujący. Przy porcie wykupiliśmy bilety i wraz z instruktorem udaliśmy do łodzi aby dopłynąć na południowo - zachodnie wybrzeże, gdzie znajduje druga największa rafa koralowa na świecie. Za dodatkową opłatą można było skorzystać z foto - usług, które obejmowały mini sesję indywidualną oraz najciekawsze zdjęcia świata podwodnego. Jeśli nie ma się własnego sprzętu do robienia zdjęć i filmów pod wodą  - nie pozostaje nic innego jak skorzystać z oferty. 









San Miquel de Cozumel 

Po relaksie w wodach Morza Karaibskiego zostało trochę czasu na zwiedzanie San Miquel de Cozumel. To jedyne miasto na wyspie, w którym skupia się większość ludności wyspy. Utrzymują się w zasadzie z turystyki. Znajduje się tutaj wiele hoteli, restauracji oraz sklepików z pamiątkami. Ceny wszędzie dość wysokie, ale drugiej strony trudno się dziwić. W San Miquel można także wypożyczyć samochód w miejscowej wypożyczalni, choć o wiele bardziej popularne są tutaj skutery. W porównaniu z Playa del Carmen ulice mogą się wydawać tutaj puste. 














środa, 12 lutego 2020

Jukatan - wycieczki fakultatywne: Coba, Tulum, rajska plaża


Zabytki Majów na Półwyspie Jukatańskim! cz. II



Co warto zobaczyć będąc w Playa del Carmen lub Cancun - najbardziej popularnych kurortach turystycznych w Meksyku?



Informacje ogólne o tym, jak podróżowaliśmy po Jukatanie zostały opisane w poście w części pierwszej. Jeśli drogi czytelniku tego nie przejrzałeś to możesz to zrobić tutaj .

Zatem możemy kontynuować. Druga wycieczka całodniowa, na którą się wybraliśmy obejmowała: Tulum, Cobę oraz wizytę we współczesnej wiosce Majów. 


Tulum - prekolumbijskie ruiny miasta Majów

Tulum to kolejne ruiny miasta Majów na Półwyspie Jukatańskim. Miasto położone jest na klifie, co dodatkowo podnosi atrakcyjność tego miejsca. Na zwiedzanie ruin, spokojnym, spacerowym tempem trzeba poświęcić około 2 godzin. Zwiedza się niezwykle przyjemnie z uwagi na otaczającą zieleń. W upalny dzień warto mieć ze sobą parasolkę aby schronić się przed słońcem, ponieważ zlezienie choćby skrawka cienia graniczy z cudem.







Rajska plaża w Tulum


Nieopodal ruin rozciąga się długa, piaszczysta plaża, na której zatrzymaliśmy się po zakończonym zwiedzaniu. W tak upalny dzień niecierpliwie wyczekiwaliśmy momentu, kiedy będzie można zanurzyć się wodach Morza Karaibskiego. Jest to zdecydowanie najpiękniejsza plaża na jakiej byłam do tej pory ;)









Coba i Nohoch Mul - najwyższa piramida na Jukatanie


Coba to kolejne prekolumbijskie miasto Majów na Półwyspie Jukatańskim. Bardzo chcieliśmy zobaczyć piramidę Nohoch Mul, liczy ona ponad 40 metrów wysokości. Co więcej można się na nią wpisać, co nie było możliwe w Chichen Itza. Wchodzi się po wysokich stopniach, wejście było znacznie łatwiejsze niż zejście. Warto się pofatygować, bo widok z góry jest naprawdę piękny, mino że widzimy jedynie bezkres zielonego lasu. Liczyć się trzeba z tym, że w upalny dzień sam spacer powoduje, że się pocimy a co dopiero wspinaczka na piramidę. Coba to nie tylko piramida, ale i wiele innych ruin rozrzuconych na terenie dżungli. Obszar jest naprawdę rozległy i do oddalonej piramidy można wykupić przejażdżkę trójkołowym rowerem. 






Współczesna wioska Majów

Na koniec dnia przewidziana wyła wizyta we współczesnej wiosce Majów. Mogliśmy zobaczyć gdzie i jak żyją potomkowie Majów w XXI wieku. Można wejść do chatki, w której kobiety przygotowują posiłki. Na terenie wioski są także stragany z pamiątkami. W moim odczuciu odwiedzona przez nas wioska nastawiona jest na potrzeby turystyki. Jak dla mnie wszytko to wyglądało mało autentycznie. Wokół autokarów z turystami zbiegają się miejscowe dzieci prosząc o dolary.  





Podsumowanie: 
Wycieczki odbyliśmy z lokalnym biurem Easy Tour. Wybór padł na miejscu, podczas spaceru po Playa del Carmen. Po rozeznaniu i poznaniu ofert innych biur, cena w tymże była przyzwoita. Na busiku kontakt telefoniczny i strona internetowa. Szczerze mówiąc nie czytałam o nich opinii, ale wszystko odbyło się zgodnie z planem. Jedynym minusem było za mało wolnego czasu w Cobie, ponieważ pod piramidę mieliśmy dotrzeć bez przewodnika. Aby zdążyć jeszcze się na nią wdrapać trzeba było naprawdę niezłego tempa. 



Czytaj również: 









wtorek, 28 stycznia 2020

Jukatan - wycieczki fakultatywne: Chichen Itza, Ik Kil, Valladolid


Zabytki Majów na Półwyspie Jukatańskim! cz. I



Co warto zobaczyć będąc w Playa del Carmen lub Cancun - najbardziej popularnych kurortach turystycznych w Meksyku?





Lokalne biura podróży na Półwyspie Jukatańskim oferują wiele atrakcji dla turystów. Wycieczki można zarezerwować wcześniej przez Internet, jednak na miejscu wychodzi o wiele korzystniej cenowo. Zawsze też możemy liczyć na rabat ze strony sprzedającego. Lokalne biura turystyczne w Playa del Carmen znajdziemy przy każdej większej ulicy. W dodatku wiele osób zachęcających do zakupu wycieczki zaczepia turystów, spacerujących po mieście. Odradzam kupować u pierwszego lepszego. Lepiej przejść się kawałek aby mieć rozeznanie i porównać świadczenia zawarte w cenie. Oferty są głównie w językach: angielskim, hiszpańskim, francuskim. Jeśli chodzi o polski - trzeba wcześniej zbadać temat, oczywiście trzeba liczyć się z tym, że będzie drożej. Ewentualnie pozostaje skorzystanie z usług touroperatora, z którym przylecieliśmy a informacje o ofercie zawsze przedstawia rezydent biura.

Oczywiście zawsze można planować zwiedzanie na własną rękę, co z pewnością wyjdzie najtaniej. Pobyt w Meksyku to była nasza podróż poślubna. Pierwszy raz lecieliśmy z biurem podróży, jak i korzystaliśmy z ofert turystycznych  na rynku lokalnym. Tym razem postawiliśmy na wygodę. O umówionej godzinie przyjeżdżał bus lub autokar pod hotel, w którym mieszkaliśmy i również wieczorem odwoził nas na miejsce. W cenie zawarte było wszystko: przejazd, opieka pilota, przewodnik, obiad w formie bufetu z napojami, bilety wstępu itp. Jednym słowem nie obchodziła nas nic. 

Podczas tygodniowego pobytu zwiedziliśmy Chichen Itzę, Cobę, Tulum, Cenoty, miasteczko Valladolid oraz już na własną rękę popłynęliśmy na wyspę Cozumel, gdzie doświadczyliśmy snurkowania pośród pięknych raf koralowych.


Chichen Itza

Moim zdaniem najciekawszym miejscem były ruiny prekolumbijskiego miasta, założonego przez Majów i Tolteków. Cały kompleks jest jednym z siedmiu obecnych Cudów Świata. Piramidę Kukulkana, będącą sercem ruin tworzy 9 platform ze świątynią na szczycie. Zbudowana jest na cenocie (studni krasowej) na wzór kalendarza słonecznego: 4 ściany po 91 schodów, plus wejście do świątyni, co daje liczbę dni w roku - czyli 365. Bryła robi ogromne wrażenie! U podstawy widać głowę Upierzonego Węża.



Inną budowlą rzucającą się w oczy w bliskiej odległości od piramidy jest Świątynia Wojowników wraz z Grupą Tysiąca Kolumn. Razem z przewodnikiem podeszliśmy do wszystkich obiektów, znajdujących się na terenie ruin. Są to m. in.: Świątynia Jaguara, Platforma Venus, Platforma Czaszek, Obserwatorium Astronomiczne czy Grobowiec Kapłana Osario. Przewodnik bardzo ciekawie opowiadał o historii, zwyczajach, architekturze, matematyce, inżynierii i osiągnięciach cywilizacji Majów.  Ciekawym obiektem na obszarze ruin jest Boisko do gry w pelotę, którą uprawiali Majowie. Podobno kapitan przegranej drużyny był skazywany na śmierć. Na terenie ruin napotkamy także wiele stanowisk z pamiątkami i rękodziełem. Część z nich niestety nie wygląda i nie ma nic wspólnego z "hand made". Przy niektórych stoiskach ceny jak można by się spodziewać będą mocno zawyżone, dlatego warto się targować.  






Cenoty na Jukatanie 

Cenoty to najprościej rzecz ujmując naturalnie występujące studnie krasowe, powstałe w wapiennych skałach. Jest ich na Półwyspie Jukatańskim tak dużo, że w zasadzie będąc gdziekolwiek możemy jakąś na swej drodze napotkać. Ponoć wiele z nich nie zostało jeszcze zbadanych przez człowieka. Dla starożytnych Majów miały one wielkie znaczenie z uwagi na dostęp do słodkiej wody, stąd w ich okolicy zakładano wiele miast i osad. Cenoty pełniły również funkcje sakralne, Majowie wierzyli, że są one łącznikiem pomiędzy światami żywych i umarłych. Obecnie cemnoty służą  głównie rekreacji. W niektórych można się kąpać, nurkować, wiele z nich ma bardzo dobrze rozbudowaną infrastrukturę. 




Cenota Ik Kil 

Cenote Ik Kil znajduje się niedaleko Chichen Itza. Otaczają ją piękne, zielone, tropikalne ogrody. Posiada także zaplecze gastronomiczne, szatnie, prysznice i toalety. W cenocie woda jest dość zimna i krystalicznie czysta. Oczywiście można się wykąpać, a nad bezpieczeństwem turystów czuwa ratownik. Jeśli ktoś nie czuje się pewnie w wodzie - nie ma powodu do rezygnacji z kąpieli, ponieważ na miejscu można również nabyć kapoki do pływania. 







Miasteczko Valladolid

Wizyta w miasteczku była jakby dodatkiem do wycieczki do Chichen Itza. Na powrocie został zaplanowany postój w Valladolid, niestety czasu wolnego było dość mało, aby gdzieś dalej wyruszyć, stąd skupiliśmy się tylko na centralnej części miasteczka. Mogliśmy zobaczyć rynek Zocalo, Katedrę św. Gerwazego i odpocząć w niewielkim miejskim parku. Poza tym byliśmy już mocno zmęczeni po całodniowym chodzeniu w upale, a wcześniejsze atrakcje niewątpliwie przyćmiły ostatni punkt programu.



Co jeszcze warto zwiedzić na Półwyspie Jukatańskim? 


Na relację z drugiego dnia wycieczek po Jukatanie zapraszam do oddzielnego posta w linku poniżej:



Czytaj również:















środa, 27 lutego 2019

Meksyk - Playa del Carmen


Gdzie wybrać się w podróż poślubną? 


Z pewnością musi to być wyjątkowe miejsce. Szukając wymarzonej destynacji myślałam początkowo o połączeniu Portugalii z Azorami. Jednak dość sztywny termin, którego musieliśmy się trzymać i brak tanich przelotów zniweczył cały plan. Alternatywą stało się skorzystanie z ofert first minute. Urlop w Meksyku to pierwsze i jak dotąd ostatnie wczasy wykupione u touroperatora. Dodam, ze cena w biurze była niższa niż organizacja podróży na własną rękę w tym terminie. Było warto! Jak dotąd nie widziałam piękniejszych plaż od Riwiera Maya, a kolor wód po prostu bajeczny!



 Przydatne informacje:

*wiza: ruch bezwizowy dotyczy wyjazdów turystycznych do 90 dni
* lokalna waluta: peso meksykańskie, ale w ośrodkach turystycznych honorowane są dolary amerykańskie
* czas urzędowy dla Cancun: UTC - 5 h
* gniazdka elektryczne: potrzebna będzie przejściówka, można też kupić na miejscu na lotnisku lub w hotelowych sklepikach 
* koniecznie trzeba zabrać kremy z wysokim filtrem, nakrycie głowy i spray odstraszający komary.


Przelot na trasie Warszawa - Cancun

Lot był bezpośredni z Warszawy. Cena obejmowała wyżywienie oraz napoje na pokładzie samolotu. Oczywiście jedzenie słabe i nie znajdzie uznania u zwolenników zdrowego żywienia, ale przez ok. 12 godzin lotu coś trzeba było zjeść. Podróż minęła całkiem przyjemnie. Trochę drzemki, dobra książka, muzyka czy film i byliśmy na miejscu. Lecąc do Meksyku ciężko było zasnąć, z uwagi, że cały czas był dzień. Mimo 7 godzinnej różnicy czasu nie doświadczyliśmy żadnych negatywnych odczuć z tym związanych. 


Kiedy lecieć do Meksyku?

Na Riviera Maia pogoda sprzyja turystom w zasadzie przez cały rok. W tej części kraju temperatury powietrza utrzymują się na podobnym poziomie, nieznacznie wyższe są w lipcu i sierpniu i niższe w grudniu i styczniu. Jednak planując urlop należy zwrócić uwagę na porę deszczową, która występuje od maja do października. Najlepszym okresem na podróż będą zatem miesiące zimowe. Nie mniej jednak w porze deszczowej opady występują bardzo intensywne i trwają dość krótko. W połowie września takie ulewy mieliśmy trzy razy i trwały maksymalnie do godziny.  Po wszystkim znów się przejaśniało i o deszczu nikt nie pamiętał. 





Playa del Carmen to urocze miasto, położone na półwyspie Jukatańskim, oblane wodami Morza Karaibskiego. Jest to popularny kurort turystyczny na Riwierze Majów. Obszar wzdłuż linii brzegowej jest zagospodarowany przez rozległe kompleksy hotelowe. Z hotelu do centrum spokojnie można wybrać się na piechotę. Nie jest to na pewno miejsce dla tych, którzy chcą poznać prawdziwy Meksyk. Miejscowość obfituje we wszystko, czego turyście potrzeba, czyli bary, restauracje, kantory, sklepy, dyskoteki. Na każdym kroku znajdziemy też lokalne biura turystyczne, które oferują wycieczki po Półwyspie Jukatańskim. Z miasta regularnie wypływają też statki na pobliską wyspę Cozumel. 




Hotel Riu Lupita 5*

Bardzo przyjemny obiekt, położony co prawda 3,5 km od plaży, ale przez cały dzień kursował bezpłatny hotelowy bus. Nie było to dla nas żadnym nieudogodnieniem. Przy plaży goście mogli korzystać z baru z napojami i przekąskami, a w porze obiadowej podawany był lunch.  Sam hotel oceniam bardzo dobrze:  cztery baseny, czysty, miła obsługa, smaczne i urozmaicone jedzenie. Dla wegetarian również był spory wybór. W hotelach generalnie serwowana jest kuchnia międzynarodowa, ale oczywiście skupiliśmy się głównie na pysznych, lokalnych specjałach. Rewelacyjne okazały się totopos - popularne kukurydziane chipsy, nazywane u nas nachos. Nigdzie nie jadłam lepszych. Polecam również guacamole. W ciągu dnia na terenie obiektu organizowane były gry i zabawy, a wieczorami animacje. Lupita to również miejsce przyjazne dla rodzin z dziećmi z wieloma atrakcjami. Plaża jest cudna i bajeczna, szeroka, rozległa, z mięciutkim piaskiem.
Dla zainteresowanych podaję link do oferty ze szczegółowymi informacjami: Riu Lupita - Riviera Maya







Bardzo udany pobyt, podczas którego połączyliśmy odpoczynek ze zwiedzaniem. Udało się nam zobaczyć Chitzen Itza, Cobę, Tulum, wyspę Cozumel oraz cenoty. Niestety zgubiliśmy w Meksyku jedna kartę ze zdjęciami, co jest ogromną stratą, ale fantastycznych wspomnień nikt nam nie zabierze ;)  



Gdzie się wybrać i co zobaczyć, będąc w Playa del Carmen?